Na początku czerwca 2010 roku
podczas młodzieżowych zawodów doszło do makabrycznego wypadku.
Na ostatnim łuku najbardziej utytułowany zawodnik Rybek Rybnik, aktualnie zawodnik Włókniarza Częstochowa – Kamil Cieślar – wpadł na Marcina Bubla, kiedy ten wykręcał „bączka”.
Marcin upadł na tor, natomiast Kamil na wyprostowanym motocyklu z całym impetem uderzył o dmuchaną bandę. Po tym zajściu Bubel trafił do parku maszyn o własnych siłach, zaś Kamila odwieziono do szpitala.
Po wstępnych badaniach u Kamila Cieślara wystąpiło podejrzenie urazu kręgosłupa. Przeszedł dwie operacje po drugiej stwierdzono uraz rdzenia kręgowego. Kamil ma kurczowe porażenie kończyn dolnych. Potrzebna mu jest długotrwała i kosztowna rehabilitacja.
Kamil stoczył na torze wiele pojedynków.
Większość wygrał.
Dziś musi stoczyć kolejną walkę, dłuższą i bardziej wykańczającą. Walkę o powrót do normalności.
Chce wrócić do życia i dalej zdobywać kolejne mistrzostwa.

„Mam siłę do walki, jestem pełen wiary i optymizmu, mam motywację, która już z dnia na dzień daje kolejne efekty. Potrzebuję jednak Twojej pomocy. Bez Ciebie mój wysiłek pójdzie na marne. Bez Ciebie sam nie dam rady.Dzięki Tobie będę w stanie opłacić kosztowną rehabilitację. Obiecuję, że będę pracować codziennie nad powrotem do normalności. Obiecuję, że z Twoją pomocą wygram”
Kamil Cieślar